Dekoracje boho do sypialni – mniej znaczy więcej
Na początku łatwo wpaść w pułapkę: jeszcze jedna makrama, jeszcze jedna misa, kolejna roślina, świecznik, koszyk i dekoracja nad łóżkiem. Po kilku takich decyzjach spokojna sypialnia może zacząć wyglądać na przeładowaną. Znacznie lepiej wybrać kilka charakterystycznych elementów:
- lampę z naturalnym drewnem - jedną dekorację ścienną - roślinę - pleciony dywan - pojedynczy ceramiczny lub szklany detal.
To wystarczy, żeby wnętrze miało własny charakter. Styl inspirowany Bali nie polega na dokładaniu kolejnych egzotycznych motywów. Znacznie ważniejsze są naturalne materiały, spokojna kolorystyka i nastrojowe lampy do sypialni. Sypialnia boho powinna przede wszystkim sprzyjać odpoczynkowi. Kiedy wieczorem gasisz główne światło, pomieszczenie zaczyna wyglądać inaczej.
Struktura drewna częściowo znika w cieniu. Pleciona dekoracja na ścianie staje się subtelniejsza. Zostaje miękkie światło lampki przy łóżku, spokojne kolory pościeli i kilka przedmiotów, które nie walczą o uwagę. I właśnie wtedy najłatwiej zrozumieć, czym naprawdę jest sypialnia boho. Nie chodzi o konkretny zestaw mebli ani o to, żeby każdy element pochodził z Bali. Chodzi o atmosferę - naturalność, spokój i poczucie, że w pomieszczeniu niczego nie ma za dużo.
Dlatego urządzając własną sypialnię, nie zaczynaj od pytania: „co jeszcze tutaj postawić?”. Spróbuj odwrotnie. Zostaw trochę pustej przestrzeni, wybierz kilka naturalnych dodatków i zadbaj o dobre oświetlenie. To właśnie te elementy najczęściej decydują o tym, czy sypialnia będzie tylko dobrze urządzona, czy naprawdę będzie miejscem, do którego chce się wracać.